Już nie raz Wam wspominałam, że Oluś uwielbia wszelkie prace plastyczne i tym samym związane z rozwojem manualnym. Obecnie ma 22 miesiące i rozpoczyna swoją przygodę z naklejkami. Dziś pokażę Wam nasze rozwiązanie idealne, najlepsze moim zdaniem, pierwsze naklejanki dla najmłodszych.

Już na pierwszy rzut oka zachwycają piękne karty z ilustracjami, na których dziecko będzie przyklejało naklejki. W książce Moje ulubione zwierzęta znajdziecie scenerie przedstawiające między innymi wnętrze domu, krajobraz sawanny, łąki czy głębin morskich. Do każdej z tych ilustracji na dodatkowych stronach znajdują się opisane naklejki zwierząt pasujące do danego obrazka.

Przy każdej naklejce znajduje się jego nazwa oraz numery stron, na których znajdują się ilustracje, do których one pasują. Jest to swego rodzaju ułatwienie, które pomoże nam przy okazji zabawy w przyklejanie naklejek uczyć dziecko w jakim środowisku dane zwierzę żyje.

Cała książka, a raczej zeszyt kreatywny wykonany jest z bardzo grubego, giętkiego i śliskiego papieru. Dzięki czemu dziecko z łatwością może samodzielnie przekładać jego strony i uwaga! naklejać i odklejać naklejki wiele razy. Tak, to właśnie ten element najbardziej urzekł mnie w tej książce, możliwość wieloktornego przyklejania i odklejania naklejek to strzał w dziesiątkę.

Oli swoją przygodę z naklejaniem rozpoczął od przestrzennym grubych ale drobnych naklejek kupionych przeze mnie już jakiś czas temu w Biedronce. Właśnie wtedy zauważyłam, że nie tylko przyklejanie ale i odklejanie, a później ponowne przyklejanie naklejek sprawia mu wielką radość. Możecie sobie wyobrazić jak bardzo ucieszyły mnie te dwie książeczki. Niestety większość zeszytów kreatywnych z naklejkami lub książek naklejanek nie posiada tej możliwości. Naklejka raz naklejona pozostaje już na swoim miejscu na zawsze.

W książeczce Brum, brum! znajdziemy natomiast ilustracje dotyczące szerokorozumianych pojazdów. Tak więc, pojawi się tutaj tor wyścigowy, pole, plac budowy czy stok narciarski. Oczywiście, podobnie jak w przypadku poprzedniej publikacji na oddzielnych stronach znajdziemy opisane naklejki takich pojazdów jak: walec, traktor czy ratrak.

Tu z dopasowaniem naklejek do ilustracji może być już trudniej, więc książka ta może okazać się nie lada atrakcją nawet dla kilkulatka. To właśnie lubię w naklejankach, one są ponad podziałami wiekowymi. Maluszek będzie się cieszył z samego naklejania, dotykania klejącej powierzchni i oglądania kolorowych ilustracji, a starszak będzie mógł wykazać się precyzją, dokładnością i znajomością danej tematyki.
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!

Wydawnictwo: Siedmioróg
Autor: Tamara Michałowska
Ilustracje: Aky-Aka Créations
Rok wydania: 2015
Stron: 16
Format: 16,5 cm x 23,5 cm
Oprawa: miękka
Sugerowany przedział wiekowy: od 0 do 3 lat
Cena na stronie wydawnictwa: 9,99 zł
Cena w aros.pl: brak

Co o książce pisze wydawnictwo?

Moje ulubione zwierzęta to książeczka edukacyjna o zwierzętach dla dwulatków i trzylatków. A do tego z nalepkami wielokrotnego użycia. Tego jeszcze nie było! Małe pociechy odkryją na rozkładówkach tej pięknej książki 9 różnych scenerii przedstawiających środowiska naturalne zwierząt: domowe podwórko, wiejską zagrodę, kwitnącą łąkę, las europejski, afrykańską sawannę, afrykańską dżunglę, amerykańskie stepy, krąg polarny, pejzaż górski. Zadaniem malucha jest naklejenie w odpowiednich sceneriach ponad 40 zwierząt-nalepek wielokrotnego użytku. Dodatkowo dziecko pozna nazwę każdego zwierzęcia, bo nalepki są podpisane, jak w małej encyklopedii. Piękne rysunki o łagodnych zaokrągleniach i ciepłych kolorach są dostosowane do wrażliwości najmłodszych dzieci. Dynamiczne i różnorodne kompozycje pobudzają wyobraźnię, poszerzają wiedzę i zwiększają radość z zabawy. Dzięki specjalnemu powlekanemu papierowi nalepki można naklejać wielokrotnie, co sprawi, że zabawa trwać będzie w nieskończoność!

Brum, brum! to książeczka edukacyjna o samochodach i pojazdach dla dwulatków i trzylatków. Małe pociechy odkryją na rozkładówkach tej pięknej książki 9 różnych scenerii, w których pracują i poruszają się różnego typu pojazdy na czterech kółkach, między innymi miejską ulicę, budowę domu, budowę autostrady, tor wyścigowy, wiejski pejzaż, nadmorski bulwar w czasie wakacji, dziecięcy pokój chłopca, który uwielbia bawić się samochodami. Zadaniem malucha jest naklejenie w odpowiednich sceneriach ponad 40 samochodów i pojazdów – nalepek wielokrotnego użytku. Dodatkowo dziecko pozna nazwę każdego pojazdu, bo nalepki są podpisane, jak w małej encyklopedii.

Wpis boierze udział w projekcie:

  • U nas tez naklejki są w ciągłym użyciu 🙂 znacie może te ksiazeczki: http://swiattomskiego.blogspot.com/2015/10/odklejam-i-naklejam-gratka-dla-maych.html?m=1
    bardzo polecam całą serię 😉

    • Nie znałam ich wcześniej ale bardzo mi się spodobały. 🙂

  • Mój Junior uwielbiał wszelkie książeczki z naklejkami lub magnesami- potrafił długo nad nimi siedzieć ☺

  • A już miałem napisać: szkoda, że tylko raz można przykleić… a tu niespodzianka. No w takim razie to fajowa sprawa dla milusińskich. Muszę moją Muszę zaopatrzyć w takie coś 🙂

    • Z pewnością córci się spodoba. 🙂

  • O coś dla nas 🙂

  • bardzo fajne

  • Wspaniałości! U nas Hela w kółko by odklejala naklejki i znów przyklejała, nieważne gdzie i jak, grunt to odkleić na nowo.Dlatego tak ucieszyła mnie ta propozycja 🙂

    • Bardzo mnie to cieszy. 🙂 U nas tez etap na naklejki.

  • Moje dziewczynki uwielbiają naklejki!

  • U nas wciąż etap przed naklejkami 🙂

    • Ciesz się – u nas apogeum naklejkowej fazy, Kluska nikomu nie przepuści, okleja ludzi, meble, samochody 😉

  • Aaale wielkie nakleje! Już widzę, jakiego Kluska dostałaby szału na ich widok – niestety zamiast przeznaczonych do tego książek mała awanturnica okleja podłogę i członków rodziny 🙂

    • Ja jak narazie uczę Olusia żeby przyklejał tylko na kartce albo w książeczce. Żebyś widziała wyraz mojej twarzy kiedy mój mąż pokazał Olusiowi żeby przyklejał naklejki sobie i innym na twarz… Bezcenny widok. Na szczęście szybko go tego oduczyłam. 😉

  • Super 🙂 Mój Misiek w zeszłym roku miał fazę na takie naklejki, zapomniałam o takich, muszę Niuni kupić 🙂

  • dziś już wiem że ta książeczka z autkami podbiła by serce Donka ze względu na koprę i śmieciarę <3 ląduje na liście chciejstw 😀 Gwiazdor w tym roku będzie miał problem żeby dodźwigać to wszystko do nas hihih 🙂

    • U nas podobnie. 😀 W listopadzie zaczynam tworzyć listy prezentowe. 😉

  • Dzięki Twoim wpisom mam coraz większą potrzebę kompletowania drugiej biblioteczki – dla mojej młodszej córki 🙂 tyle fajnych propozycji, mam w czym wybierać. dzięki za inspiracje!

    • Proszę bardzo i dziękuję za miłe słowa. 🙂

  • O! To jest to! Zachodziłam w głowę jakie naklejki dziecku mojemu zakupić, żeby mnie serce za bardzo nie bolało (bo sama naklejki uwielbiam i lubię jak są w miarę równo przyklejone 😛 ). Mam rozwiązanie, dziękuję! :*

  • Przepiękne! Moja Zuzka też uwielbia naklejki, choć nie zawsze ma do nich cierpliwość. Te są naprawdę urocze!

  • Ale fajne, nie widziałam takich jeszcze! Będę ich wypatrywać, bo chłopcy – jak każde dziecko – uwielbiają wyklejanki! 🙂

  • A ja jestem zawiedziona ta ksiazwczka, owszem naklejki są wielokrotnego użytku ale ciężko je dość odkleic 🙁 a jak się odklei to się zwija 🙁 Wam też?

    • Niestety część tak. 🙁 Kiedy dokładnie i mocno przyklei się naklejkę to ciężko ją odkleić. 🙁 Nasze się nie zwijają ale są wtedy takie jakby popękane.