Każda kobieta jest wyjątkowa i zasługuje na chwile dla siebie. Ja co prawda nie wybrałam się do Olsztyna sama, ale spędziłam czas w gronie wyjątkowych kobiet i miałam okazję uczestniczyć w inspirujących warsztatach. Zobaczcie co działo się 10 marca w Olsztynie.

Dwa dni po Dniu Kobiet miałam okazję uczestniczyć po raz kolejny w Warmińsko – Mazurskim Spotkaniu Blogerów, organizowanym przez Roksanę (Dzwoneczkowa). Do Olsztyna na spotkania z tego cyklu zawsze jeżdżę z wielką przyjemnością. Kreatywne warsztaty, przyjazne miejsca, wyśmienite grono uczestników i pyszny poczęstunek to już swojego rodzaju znaki rozpoznawcze tych spotkań.

Tym razem miało być kobieco, kreatywnie i inspirująco i tak też było! Gościł nas Hotel Kopernik znajdujący się praktycznie w centrum Olsztyna, niedaleko Starego Miasta. Plan spotkania pozwalał nam na luźne rozmowy mniej lub bardziej branżowe, co pozwoliło mi trochę bliżej poznać nowe twarze i poplotkować ze starymi znajomymi.

Na pierwszy ogień – wystąpienie Justyny Muzyczuk, która przedstawiła nam ofertę jednej z marek produkujących ekologiczną chemię domową. Zapachy niektórych produktów były całkiem przyjemne inne dość podobne do ogólnodostępnych środków. O ich działaniu zbyt wiele wam nie powiem. Otrzymałyśmy próbki produktów, więc choć w minimalnym stopniu każdej z nas uda się je przetestować w najbliższym czasie.

Następnie przyszła pora na niesamowicie kobiece warsztaty, które poprowadziły sympatyczne i niezwykle energiczne dziewczyny z olsztyńskiej kwiaciarni Kwietnik. Ja po prostu uwielbiam grzebać w ziemi i zajmować się roślinami. Zdecydowanie jest to mój żywioł! Dzięki cennym wskazówkom i pomocy dziewczyn oraz oczywiście ogromnej ilości roślin i rozmaitych ozdób – każda z nas mogła przygotować swoją świąteczną kompozycję kwiatową w szklanym słoju.
Pierwszy raz sadziłam kwiaty w taki sposób, ale na pewno nie ostatni. Już mam kilka większych słojów odłożonych w piwnicy i całą masę pomysłów na kolejne kompozycje. Taki słój to wyjątkowa ozdoba w domu, ale i rewelacyjny pomysł na prezent.

Na koniec Ania z Klu Art. oczarowała nas swoimi świecami. Myślę, że nie tylko ja byłam zaskoczona, że przygotowanie własnoręcznie świecy jest aż tak proste. Wystarczy prosty sprzęt, który pewnie większość z was ma w swoim domu. Do tego cenne techniczne wskazówki Ani i pomysł na nutę zapachową świecy. Banalne, efektowne i jak cudnie pachną! Ja już kompletuję zamówienie na słoiczki, knoty, wosk i olejki zapachowe oraz barwniki. Po prostu niesamowite doświadczenie!

Dziękuję Roksanie za możliwość udziału w tym niesamowitym spotkaniu – Mam ochotę na więcej! Dziękuję wszystkim uczestniczkom spotkania za świetną atmosferę i ciekawe rozmowy. Podziękowania kieruję również w stronę sponsorów tego spotkania i firm, które przekazały dla nas drobne upominki (poza już wymienionymi: 7th Heaven oraz wyd. Prószyński i s-ka).