Kiedy mama nie śpi, to obmyśla, planuje, kombinuje… Te grudniowe kalkulacje koncentrują się w dużej mierze wokół prezentów. Wujek Zdzisek dostanie w tym roku nowy portfel (ze starego wysypują mu się wszystkie drobne), a ciocia Gienia – bajeczny kapelusz (stary jest jakby z innej bajki), teść dostanie pilota uniwersalnego (będzie mógł z wygodnego fotela sterować całym światem, a konkretnie: telewizorem i innymi, pomniejszymi gadżetami elektronicznymi), a teściowa – voucher do SPA (niech ma!), mężowi sprezentuję rakietę do tenisa (co prawda za późno na zostanie Federerem lub choćby Agassim, ale nie za późno, by poodbijać piłkę z kolegami), a mamie i tacie – ekspres do kawy (bo dobra kawa to podstawa, wiadomo!). Dzieci tradycyjnie zostaną obsypane podarunkami przez wszystkich członków rodziny. A ja?
