Czas leci nieubłaganie. Za nami już siedem tygodni roku. Gdyby nie to, że jeżdżę do miasta jak zaczynają się promocje gazetkowe po zakupy, czy czasem muszę coś załatwić w określonym terminie, pewnie nawet nie wiedziałabym jaki jest dziś dzień tygodnia. I nie chodzi tu wcale o to, że każdy dzień jest taki sam, wręcz przeciwnie. Po prostu tyle się dzieje, w takim tempie, do tego obowiązków i rzeczy do zrobienia nie ubywa a jest coraz więcej, że dni tygodnia nie mają znaczenia. Jedyne po czym jakoś mogę dojść jaki jest dzień to zwyczaj sprzątania w naszym domu w soboty. Nie wiem czy i wy tak macie, ale często już wydaje mi się, że czas odpocząć i nic nie robić bo wszystko zrobione, siadam i nagle przypomina mi się cała lista zaległych spraw.
Kategoria:
Pamiętnik
-
Zobacz mamo jaki piękny niebieski klocek!
-
#SmearForSmear to gra słów, którą można przetłumaczyć jako: wymaz za rozmaz (od ang. „to smear” – wymazać, rozmazać). Kampania społeczna, do której przyłączają się kobiety na całym świecie ma uświadomić,…
-
Kolejny tydzień projektu 53. W końcu, ku uciesze dzieci, zawitała do nas zima. Nie mogliśmy więc z niej nie skorzystać i wybraliśmy się pierwszy raz tej zimy na sanki. Oluś…
-
Kolejny, ostatni już dzień wyzwania u Uli. Utrata pracy, odejście ukochanej osoby, wiadomość o ciężkiej chorobie to zdarzenia ekstremalne, wręcz traumatyczne. Każdy przeżywa taką traumę inaczej. Jedni się poddają, inni…
