Większość zabawek jest z nami przez długi czas. Zmienia się tylko ich przeznaczenie i sposób w jaki Oli się nimi bawi. Jednak z czasem trzeba się z niektórymi zabawkami pożegnać. Typowo niemowlęce zabawki spakowałam do kartonu stosunkowo niedawno.
W ostatnim czasie Oli zdobył nowe umiejętności, które zdecydowanie ułatwiają mu poznawanie nowych rzeczy i zabawek i pozwalają mu na odkrywanie nowych metod zabawy:
  • potrząsa zabawkami i cieszy się kiedy grzechocą
  • wprawia elementy zabawek w ruch i powtarza to wielokrotnie
  • przekłada zabawki z ręki do ręki, obraca, ogląda z każdej strony i dotyka każdego elementu
  • umie już raczkować  i dostać się do danej zabawki, która go interesuje
  • wręcz biega trzymany za dwie rączki, chodzi trzymany za jedną i stawia pierwsze nawet kilkanaście kroków samodzielnie chwiejnym krokiem
  • wyjmuje zabawki z pudełka i sporadycznie wkłada je do środka
  • przez chwile jeździ zabawką w przód i w tył
  • toczy okrągłe zabawki i piłeczki
  • przegląda książeczki
  • burzy wieże z klocków
  • wkłada jedną zabawkę w drugą, np. kubeczki
  • rozbiera na części ułożone na podłodze puzzle piankowe
  • buja się na bujaku
  • przyciąga do siebie zabawki, które mają przymocowany z przodu sznurek

 

 

Wybrałam TOP 7 zabawek z 9 miesiąca, choć w użyciu niektóre są z nami od dłuższego czasu.
(kolejność przypadkowa)

 

Kot Smiki

Kot po naciśnięciu na brzuszek gra trzy melodie. Dwie z muzyki klasycznej i jedną piosenkę w języku polskim. Oli domagał się co chwila żeby go włączyć. To coś latające (ciężko stwierdzić co autor miał na myśli), co kot trzyma w łapce szybko się odpruło. Nie przyszywaliśmy z powrotem, Oli bawił się tą częścią nawet jak była oddzielnie. Poza tym raczej szybko ponownie urwałby miękki polar. Mimo wszystko zabawka godna polecenia.
 
 

Miękkie klocki Canpol

Pomimo gryzienia, szarpania i prób rozerwania, pozostają nienaruszone. Oli aż się trząsł ze szczęścia i machał rączkami kiedy je zobaczył. Początkowo budowałam z nich wieżę i Oli ją burzył. Teraz zaczyna zbierać klocki po zburzeniu wieży żeby znów ją zbudować. Bezpieczne dla dziecka, świetnie wykonane i bardzo tanie. Kupiłam je w jednej z aptek.
 

Marakas i tamburyn z Biedronki

W tym roku była dostępna w Biedronce cała seria instrumentów. Ja wybrałam te ze względu na wiek Olusia. Początkowo interesowały go tylko metalowe tarczki w tamburynie. Później zaczął nim potrząsać. Marakasem zaczął się bawić na końcu, może ze względu na jego masę, bo do najlżejszych nie należy. Bawi się nimi do dziś, choć są już sfatygowane i miejscami odeszła z nich farba. Rewelacyjne i bardzo tanie zabawki.
 
 

Lokomotywa Diesel 10

To jest istny szał. Ta lokomotywa jest na topie odkąd Oli skończył 5 miesięcy. Przeszukiwałam już Internet, żeby znaleźć podobne z tej serii. Niestety bezowocnie. To jedna z tych zabawek, które nigdy się nie znudzą a zachwycają już bardzo małe dzieci. Rewelacja. Jeśli ktoś wie gdzie można takie lokomotywy dostać proszę o kontakt.
 
 

Puzzle piankowe

Amortyzują upadki przy początkach raczkowania. Zdecydowanie wygodniej się na nich siedzi niż na twardej podłodze. Do tego Oli wręcz rozkochał się z rozbieraniu ich na części. Odgryzł już 3 rogi. Roznosi je również po całym pokoju, żeby później się przez nie przedzierać, taki własny tor przeszkód. Gdy będzie starszy pewnie rozejrzymy się za bardziej trwałymi puzzlami w dobranej do przyszłego pokoju Olusia kolorystyce.
 
 

Gąsiennica

Nie znam producenta, odkupiłam ją w paczce, razem z innymi zabawkami, od znajomej. Jest świetna. Oli od razu zaczął ją do siebie przyciągać za rączkę. Gra kiedy jedzie, poza tym elementy pod plastikowymi kopułkami się poruszają. Oli bawi się nią do dziś.
 

Klocki Fisher Price

Zabawka, która rośnie razem z dzieckiem wraz z kolejnymi etapami w rozwoju. Najpierw Oli lubił patrzyć kiedy poprzez naciskanie na buźki zaczynały poruszać się w nich elementy. Teraz sam wprawia je w ruch swoimi paluszkami, jeszcze nie naciska na buźki. Zaczyna również korzystać z klapek na kostkach . Widać, że dziwi się kiedy po przesunięciu klapki pojawia się nowy obrazek i zdecydowanie to mu się podoba. Kupiliśmy w Smyku i słono przepłaciliśmy. Jednak dopiero kiedy ich dotknęliśmy zdecydowaliśmy się na zakup. Na zdjęciu ‚nie powalały na kolana’.
 
A Wy? Co polecicie na ten etap rozwoju? Czym w tym wieku najchętniej bawiły się wasze dzieci?