Walentynki już niebawem. Zostało już tylko dziesięć dni do ogólnoświatowego dnia zakochanych. Zapewne wiele osób, równie mocno co mnie, irytuje wszechobecna komercja i miliony serc, którymi wręcz wypchane są gabloty. Pomimo tego przesytu formy nad treścią, lubię ten dzień.

Jest on pretekstem aby rzucić wszystko w kąt, zapomnieć o obowiązkach i naglących terminach, by zająć się tylko sobą. Mieć czas na spacer, rozmowę, wspólny obiad czy kolację bez codziennego pośpiechu. Nie oznacza to iż jest to jedyny dzień w roku, w którym powinno się okazywać uczucia w szczególny sposób. Wręcz przeciwnie, każdy najzwyklejszy dzień jest dobry aby powiedzieć Kocham Cię, przytulić się do osoby najbliższej czy wręczyć jej drobny prezent ot tak, bez powodu. Warto o tym pamiętać. Czyż nie jest miłe słuchać jak bardzo zależy na nas naszej drugiej połówce? Czyż nie miło otrzymywać podarunki? Czy znajdzie się ktoś kto nie lubi niespodzianek? Ja zaczynam zastanawiać się nad tym w jaki sposób moglibyśmy uczcić ten dzień. Będąc na etapie planowania poszukiwałam w sieci inspiracji, a jest ich wiele. Zobaczcie sami.
Piękne teksty oprawione w efektowne ramki to idealny sposób na wprowadzenie do sypialni odrobiny romantyzmu na stałe.
A kto powiedział, że mobile są tylko dla dzieci? 😉
Niejeden majsterkowicz byłby zachwycony takim upominkiem.
Coś dla fanów fotografii. Ciekawy efekt, prawda?
Prosty sposób aby wprowadzić do wnętrza miłosny nastrój.
Własnoręcznie zrobione serca do kąpieli.
Urocze i czasochłonne, ale jaki efekt!
Bardzo mi się ten pomysł podoba. Zmieniłabym tylko tło i czcionkę. 😉
Dla koneserów win.
Zakochałam się w tych „świecach”. Nie widziałam tylko nigdzie w pl takich świecących sznureczków, które nie wymagałyby podłączenia do prądu.
Który gadżet spodobał się Wam najbardziej?