Ząbkowanie spędza sen z powiek zarówno dzieciom jak i rodzicom. Ponoć istnieją dzieci, które ząbkowanie przechodzą bezproblemowo. Ot tak! Któregoś pięknego dnia rodzice zauważają białą kreskę wystającą z dziąsła malca. U nas tak kolorowo nie było. Ząbkowanie było istnym koszmarem. Próbowaliśmy wielu sposobów i kilka z nich okazało się skutecznych. Oto nasze 9 sprawdzonych sposobów na ząbkowanie.

Czy ząbkowanie boli?

Słyszałam już o teoriach, które głoszą, że ząbkowanie nie jest procesem bolesnym, dzieci nie przejawiają żadnych związanych z nim objawów, a zęby wyrzynają się niezauważone. Marudzenie, problemy ze snem i inne objawy przypisywane ząbkowaniu według tej teorii związane są z chorobą, rozwijaniem się organizmu lub przestymulowaniem dziecka i nadmiarem bodźców. Może i takie sytuacje miały miejsce. Jednak u nas było inaczej. Problemy z ząbkowaniem były długotrwałe i bardzo bolesne. Nie jest to naszym wymysłem. Nawet lekarze łapali się za głowę widząc stan dziąseł i prawie 10 zębów wyrzynających się jednocześnie u naszego synka.

Ząbkowanie najgorsze nocą

Nieprzespane noce, podczas których stawaliśmy na rzęsach, aby ulżyć cierpieniom synka. Nosiliśmy go na rękach, tuliliśmy, kołysaliśmy. Wyśpiewałam chyba wtedy cały znany mi repertuar piosenek. Leki przeciwbólowa zawsze mieliśmy z zapasie. To były naprawdę trudne miesiące. Tak, nie tygodnie a miesiące. Wypróbowaliśmy wiele rozwiązań przeznaczonych zarówno dla kilku miesięcznych maluszków jak i roczniaka. Nie uwierzę w to, że ząbkowanie nie boli.

Kiedy pojawi się pierwszy ząb?

Jakiś czas temu na Facebooku zapytałam znajome mamy, kiedy zauważyły u swoich dzieci pierwszy, długo wyczekiwany, ząbek. Odpowiedzi były różne. Najczęściej pierwszy ząb pojawiał się u dzieci w wieku 4-5 miesięcy. Żadna z mam, która wzięła udział w dyskusji nie musiała się borykać z problemem noworodka, który rodzi się z zębem. Tak, dobrze czytacie. Takie sytuacje również mogą mieć miejsce. U Olusia pierwszy ząbek zobaczyliśmy w 7 miesiącu jego życia. Najmniej mam odpowiedziało, że pierwszy ząbek pojawił się w okolicy roczku. Moment pojawienia się pierwszego zęba i wyrzynania kolejnych jest uwarunkowany genetycznie. Możliwe więc, że jeśli wy późno ząbkowaliście to podobnie będzie w przypadku waszego malca.

Istnieje teoria mówiąca, że im później dziecku wyrzynają się zęby tym dłużej pozostaną one zdrowe. Jednak jeśli roczne dziecko nie ma jeszcze ani jednego zęba należy udać się na wizytę do specjalisty.

9 Sprawdzonych sposobów na ząbkowanie

  1. Masowanie dziąseł – u nas sprawdza się masowanie poprzez pocieranie i uciskanie spuchniętych dziąseł palcem. Pamiętajcie, że przed masowaniem dziąseł trzeba ręce dokładnie umyć. Fajnie sprawdzają się też silikonowe nakładki na palec, choć bywały dni kiedy moje dzieci nie dały jej sobie włożyć do buzi i jedynie palec mamy lub taty przynosił im ukojenie.
  2. Chłodzące żele łagodzące – zdecydowanie nie mam tu na myśli żeli znieczulających. Uważajcie na często polecane żele, które mają w swoim składzie lidokainę. Wybierajcie żele o prostym składzie, które za zadanie mają schłodzić dziąsła i uśmierzyć nieprzyjemne dolegliwości.
  3. Rumianek i szałwia – napary z tych ziół dla uśmierzenia bólu i swędzenia stosowały już nasze babki. Warto sięgać po stare dobre i sprawdzone przez pokolenia sposoby. Gazik, lub pieluszkę moczymy w naparze z rumianku lub szałwii. Następnie chłodzimy w lodówce i masujemy dziąsła.
  4. Chłodne dania – nic się nie stanie dziecku, jeśli podacie chłodne owoce albo delikatnie tylko ciepły obiadek. Wysokie temperatury i ciepłe jedzenie nasilają tylko bolesność i dyskomfort malucha.
  5. Gryzaki oraz grzechotki i smoczki do gryzienia – wybór jest tak szeroki, że nie istnieje chyba kompleksowy przegląd wszystkiego co dostępne jest na rynku. U nas z lepszym lub gorszym skutkiem sprawdza się kilka tego typu gadżetów i naprawdę są one momentami niezastąpione.
  6. Marchewka, skórka od chleba i chłodne owoce – świetne, ale nie dla kilkumiesięcznego dziecka. Zbyt duże ryzyko zadławienia. My podawaliśmy je Olusiowi do gryzienia, kiedy miał niespełna rok. Skórka od chleba jest dość kontrowersyjna, bo przy niej najłatwiej o zakrztuszenie. Marchewka jest rewelacyjna, ale musi być pokrojona w dość grube słupki, a schłodzone owoce najlepiej podawać w specjalnych siateczkowych gryzakach.
  7. Śliniaki i odpowiednia higiena wokół ust – niby nie jest to bezpośrednio związane z bólem przy ząbkowaniu, ale nadmiar śliny może podrażniać skórę wokół ust. Podrażniona skóra to nic przyjemnego a przecież i tak samo ząbkowanie sprawia nam wiele problemów. Dodatkowo ogromne ilości śliny szybko moczą ubranie co wychładza organizm dziecka i wywołuje dyskomfort. W domu łatwo jest nam przebierać co jakiś czas dziecko, ale w podróży czy na spacerze śliniaki sprawdzają się rewelacyjnie i warto mieć je ze sobą.
  8. Leki przeciwbólowe – tu byłabym ostrożna i nie robiłabym nic na własną rękę. Podanie wszelkiego rodzaju leków czy to przeciwbólowych czy homeopatycznych warto i wręcz należy skonsultować z lekarzem rodzinnym lub pediatrą. U nas były koniecznością.
  9. Bliskość – przytulanie, całowanie, noszenie, pieszczoty i wszelki kontakt z rodzicami, a szczególnie z mamą, to podstawa. Kiedy więc dziecko jest niespokojne poświęćmy mu jeszcze więcej uwagi i czasu niż zazwyczaj.

Ząbkowanie czas start!

Przed nami kolejne wyzwanie, ponieważ Franio wszedł jakiś czas temu w okres ząbkowania. Jest niespokojny, rozdrażniony i marudny. Masowanie dziąseł, gryzaki i ssanie piersi są dla niego ukojeniem. Coraz częściej odrzuca smoczek, po prostu wyjmując go sobie z ust. W nocy zdarza mu się aż pojękiwać i uporczywie wkładać piąstki do buzi zaciskając na nich mocno dziąsła.

Nie musieliśmy ani razu nosić go na rękach nocami i uspokajać czy podawać leków przeciwbólowych. Coraz częściej jednak zastanawiam się nad zakupem chłodzącego żelu na dziąsła. Szukam też alternatywnych rozwiązań, których nie znamy, a które mogły pojawić się w ciągu ostatnich 3 lat. Czytam więc sporo ciekawych artykułów zarówno tych medycznych jak i opisujących doświadczenia innych rodziców. Oto jeden z nich: https://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/objawy-zabkowania-u-niemowlat# Dowiecie się z niego, kiedy wybrać się z dzieckiem na pierwszą wizytę u stomatologa i jak poprawnie dbać o pierwsze zęby dziecka.

  • U nas na szczęście przeszło bez większych problemów, stosowaliśmy jedynie łagodzący żel 🙂

  • Maluch w domu

    U nas szło gładko. Póki co jesteśmy na etapie wybijania się 6-tek bez dolegliwości i gubienia mleczaków.

  • Katarzyna Płuska

    Oj bywają często problemy, nie raz słyszę o trudnych sytuacjach. Na szczęście u Córci odbyło się bez. Uff 🙂

  • Agnieszka Jarosz

    znam ten ból doskonale. Jak przy pierwszej córce nawet nie zauważyłam, a już ząbek był na wierzchu, tak teraz przy synku głowimy się jak mu ulżyć. Stał się marudny, rozdrażniony, płaczliwy a i sprawdza się u nas teoria którą słyszałam, że podczas ząbkowania dziecko często miewa biegunki.Synek ma niecałe 6 miesięcy i raczej jeszcze długa droga przed nami…

  • Na szczęście nie mieliśmy z tym problemu, kilka dni mniej spokojnych nocy.

  • oj tak to cięzkie przezycie dla maluszka u nas zawsze były dwa pierwsze zęby najbardziej boleane potem szło z górki 😀
    u nas gryzaki chłodzone nie pomagały przy pierwszym dentonix był wybawieniem przy drugim camilla a przy trzecim minimalna dawka leku przeciwbólowego

  • Śliczny synek, cudne oczy. Gdy patrzy się na takie maleństwo to aż serce ściska, że musiał odczuwać ból. Przeraża mnie ząbkowanie u mojej córeczki, choć jeszcze trochę muszę na nią poczekać! Dzięki za sposoby, na pewno nam się przydadzą! 🙂

  • Piękny synek.
    U nas zębów ani śladu. Dziąsła nie są spuchniete nic tam nie widać. W nocy śpi. Niebawem będzie pół roku. Ciekawe czy jak się zacznie to będzie ciezko

  • Przy Zuzi nie wiedziałam, że żeby idą, aczkolwiek na dwa miesiące wcześniej zaczęła z płaczem budzić się w nocy – wcześniej przesypiała już całe noce. Pierwsze żeby wyszły w wieku 9 miesięcy – dwie jedynki w odstępie trzech dni. Siostra Zuzi, Emilka, ma 5 miesięcy i od blisko miesiaca bardzo źle śpi w nocy, wierci się nawet przy cycu, budzi nawet co godzinę, dłoni i wszystko wpycha do buzi i gryzie. Wiem, że to żeby, bo jak jej dałam paracetamol na noc to tylko raz się obudziła, a potem od 22 do 5:30 spala. I tylko czekam, aż w końcu wyjdą te żeby, bo jestem wykończona…