Dopiero co witaliśmy nowy rok. Dopiero co urodziłam Frania. Dopiero cieszyliśmy się urokami lata i wakacjami. Powtórzę się, ale jak dla mnie dni, tygodnie i miesiące mijają zbyt szybko. Mamy już grudzień, więc pora na podsumowanie listopada, który momentami bardziej przypominał wiosnę niż jesień. Miesiąca chorób, ekstremalnie wysokiego poziomu wód gruntowych i zanieczyszczenie wody w naszym wodociągu. Przez kilka dni byliśmy odcięci od wody a woda butelkowana znikała ze sklepów w tempie błyskawicznym. Działo się oj działo.
