piątek, 19 lutego 2016

Cała prawda o rosole.



Leczniczy i rozgrzewający rosół– czy istnieje specjalny przepis na rosół, który postawi na nogi najbardziej rozchorowanych i osłabionych, czy to tylko zabobony głoszone przez seniorki rodu? Mamy i babcie czasami przekonują wybrednych zakatarzonych, że doprawiony solidnie pieprzem gorący rosół przegoni chorobę z dnia na dzień. Jak szybko go przyrządzić? Czy można podawać rosół małym dzieciom? Poznaj kilka ciekawostek na temat tej tradycyjnej zupy!



Rosół – właściwości lecznicze i wartości odżywcze


Zimowy chłód, osłabienie zmęczonego organizmu i na dodatek – bolące gardło, które odbiera przyjemność płynącą z jedzenia większości Twoich ulubionych posiłków? Ratunkiem może być rozgrzewająca zupa – ciepły posiłek w płynie nie podrażni tak bardzo Twojego gardła jak inne dania, a może też być wsparciem dla osłabionego organizmu.

Rosół, ze względu na składniki, z jakich jest przyrządzany, może wspierać organizm w walce z chorobą przez poprawę stanu śluzówki nosa, redukcję stanu zapalnego organizmu i łagodzenie stanu zapalnego górnych dróg oddechowych.

Gorący rosół, nad którym tworzy się para, staje się jednocześnie nie tylko leczniczym wywarem, ale także idealną inhalacją. Wdychanie pary z rosołu może łagodzić bowiem bóle gardła, pomagać w odksztuszaniu, udrażniać drogi oddechowe, a także działać oczyszczająco na zatoki. 
Warto dodać do wywaru czosnek i cebulę o właściwościach bakteriobójczych i przeciwwirusowych lub imbir o działaniu przeciwzapalnym. Cebula nie traci swoich właściwości podczas obróbki termicznej w przeciwieństwie do czosnku, dlatego nie poleca się jego gotowania lub smażenia – można go dodać do potrawy tuż przed podaniem.

Ale rosół to nie tylko wartościowy posiłek podczas przeziębienia, to także idealne wsparcie dla naszego organizmu na co dzień, jednak musimy pamiętać, że jego wartość odżywcza jest zależna od składników, których użyjemy do ugotowania zupy. Prawdziwy polski rosół ugotowany z wysokiej jakości naturalnych produktów mógłby być bogaty m.in. w potas, fosfor, magnez, witaminy E, C i A oraz kolagen. W efekcie – danie pozytywnie wpłynęło by na ciśnienie krwi, układ nerwowy, stan kości i zębów oraz elastyczność naczyń krwionośnych. Jeśli nabrałaś ochoty na gorący warzywny wywar, ale zadajesz sobie pytanie: „Jak ugotować rosół?” odpowiadamy – szybko i prosto!

Jak szybko przyrządzić smaczny rosół?


Jesteś nie tylko początkującą kucharką, ale także świeżo upieczoną mamą? Idealny dla Ciebie będzie więc przepis prosty i szybki, a jednocześnie tradycyjny. My proponujemy przepis na rosół z ryżem. Do przygotowania tej zupy będziesz potrzebować: pół tuszki z kury, udko z kaczki i jarzyny. Gotowanie zacznij od przygotowania wywaru z mięsa (1 godzina pod przykryciem), po czym dodaj jarzyny a całość posyp solą (ale nie mieszaj!). Rosół możesz podawać z makaronem lub z ryżem. Możesz także dodać do niego kawałki mięsa, którego użyłaś do przygotowaniu wywaru. Nie zapominaj jednak o tym, że im lżejszy rosół, tym zdrowszy. Aby zachował on wszystkie swoje odżywcze i lecznicze właściwości, należy gotować go najlepiej na chudym mięsie, np. indyku. Aby dodać rosołowi „lekkości”, możesz także wstawić go na jakiś czas do lodówki – dzięki temu tłuszcz zgromadzi się na wierzchu i łatwiej będzie ściągnąć go z powierzchni zupy. Gotując rosół, możesz nie dodawać do niego soli, zupa zachowa wtedy swoje zdrowotne właściwości. Sól możesz zastąpić na przykład przyprawami – lubczykiem lub pietruszką. Smacznego!

Czy rosół można podawać dziecku?


Rosół nie powinien być podawany dziecku do 8-9 miesiąca (niektórzy odradzają jedzenie wywaru także niemowlęciom poniżej 6 miesiąca). Dziecko nie powinno bowiem przyjmować wywaru z mięsa, a jedynie z warzyw. Mięso może być mu natomiast podawane osobno. Pamiętaj też, że rosołu nie należy serwować gorączkującemu dziecku. Lepsze w tym wypadku okażą się tzw. doustne płyny nawadniające, które zaspokoją zapotrzebowanie tkanek i komórek organizmu malucha na wodę i elektrolity.


Nasze mamy i babcie miały rację – rosół to wywar, który rozgrzewa i stawia na nogi najbardziej osłabione zimowym przeziębieniem organizmy. Fani tej zupy twierdzą nawet, że rosół poprawia też humor, idealnie zwalczając wszelkie smutki! Ugotuj swój własny wywar i przekonaj się, że pozytywne opinie o rosole to święta prawda!

11 komentarzy:

  1. Mój Junior uwielbia rosół i mógłby go jeść codziennie ;) Podobnie mój mąż. Ja aż taką fanką nie jestem, ale też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Alex dawno nie gotował rosołu, więc może jest to dobry pomysł na niedzielny obiad. u nas rosół jest z marchewka i mięsnymi pulpecikami! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój post podesłałabym do Knorra, który w swej reklamie kostki rosołowej próbuje nam wmówić, że taki jest ten najlepszy, tradycyjny... ehhh ciężko mi się ogląda telewizję ostatnio. A już w ogóle reklamowanie takich produktów z udziałem dzieci powinno być zakazane ;)
    A prawdziwy rosół to oczywiście ten z kurki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie rosół, u mnie zawsze wołowy-kurzy😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Jutro jemy rosół.. narobiłas smaku..

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o rosole i jego właściwościach . Ja osobiście nie przepadam ,ale to jedna z ulubionych zup moich dzieci :P Choruję na zatoki więc jutro głowę nad gar i po zatokach :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. My lubimy rosołek ,taki bez sztucznych polepszaczy jak magi czy kostka rosołowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam rosół, przynajmniej raz w tygodniu go gotuję, a potem na nim inne zupy, ale nie jest on wcale taki szybki w przygotowaniu. Niedawno odkryłam, jak go gotować, by była naprawdę aromatyczny i intensywny w smaku. Długie gotowanie na małym ogniu, solę na końcu, dużo świeżych warzyw, czosnek i przypraw: najlepiej świeży lubczyk, natka selera i pietruszki. Brakuje mi teraz tych świeżych ziół... Mam pytanie, dlaczego rosołu nie można podać gorączkującemu dziecku? A dorosłemu w gorączce?

    OdpowiedzUsuń
  9. Rosół fajna sprawa! Uwielbiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam rosół, podobnie jak wszyscy moi domownicy, stanowi chyba nr 1, wewspół z pomidorówką. Oczarował mnie Twój talerz, cudny !

    OdpowiedzUsuń