sobota, 20 lutego 2016

Magia sprzątania - Marie Kondo.


Zanim ta książka trafiła w moje ręce, dosłownie wszędzie czytałam jak to wszyscy nią się zachwycają. Żeby było jeszcze ciekawiej, zachwyca się nią cały świat. Ja lubię sprzątać. Nie mam z tym problemu. Nie jestem też raczej typem zbieracza, choć na pewno znalazłabym dużo rzeczy, które mogłabym wyrzucić. Czy ta książka zmienia myślenie na temat sprzątania? Czy coś daje? Czy warto ją kupić? Przeczytajcie. Zapraszam.


O czym jest ta książka?
Krótko mówiąc, o sprzątaniu. Nie spodziewajcie się tu jednak przepisu i wskazówek odnośnie tego, jak zrobić na przykład mieszankę octową do mycia okien czy jaką szmatkę najlepiej do tego wybrać. Skłaniam się do określenia, że ta książka dotyczy bardziej organizacji, minimalizmu i harmonii niż sprzątania w klasycznym jego rozumieniu, które jako pierwsze przychodzi na myśl.

Czego uczy ta książka?
Książka ta jest swoistą historią życia autorki z bardzo dużym naciskiem na opis jej obecne doświadczeń związanych z pracą, podczas której uczy ona innych swojej metody sprzątania. Dzięki tej pozycji nauczycie się jak wyeliminować ze swojego otoczenia to co zbędne i posiadać tylko to, co daje wam radość i czego po prostu używamy, a nie leży na dnie szafy i czeka na lepsze czasy. Warto zaznaczyć, że nie chodzi tu tylko o dom, ale i o miejsce pracy oraz wszelkie inne miejsca, w których spędzamy czas [na których wygląd i rzeczy w nich zawarte mamy wpływ].

Czy polecam tę książkę?
Zdecydowanie tak! Dużym plusem jest jej uniwersalizm co do płci czytelnika. Niejedna kobieta, jak i mężczyzna wyniosą z niej sporą dawkę wiedzy ułatwiającej uporządkowanie i organizację przestrzeni, w jakiej żyjemy. Ja będę wcielała tą metodę podczas naszej przeprowadzki we własne cztery kąty. Już sporej ilości zbędnych rzeczy się pozbyłam, sprzedając je, oddając czy po prostu wyrzucając. Zapewne przynajmniej drugie tyle spotka ten sam los.
Jedyny element tej metody, do którego nie mogę się przekonać, to składanie w drobną kostkę ubrań i stawianie ich w szufladach na sztorc oraz zaprzestanie składania skarpet w kulki. Rozumiem argumentację autorki, jednak nie wiem, czy te elementy jej metody kiedykolwiek wprowadzę w naszym domu.
Myślę, że trudno by było znaleźć kogoś, kogo otoczenie byłoby w takim stanie, że nie potrzebowałby wsparcia tej książki. Niestety w codziennym życiu zrzucamy wszystko na brak czasu i nadmiar obowiązków. Cierpi na tym między innymi porządek wokół nas. Jeśli będziecie mieli okazję to przyjrzyjcie się tej pozycji z bliska. Jest naprawdę warta przeczytania i to nie raz.

Wydawnictwo: Muza
Autor: Marie Kondo
Rok wydania: 2015
Stron: 224
Format: 14 x 20,5 cm
Oprawa: broszurowa
Sugerowany przedział wiekowy: od 6 lat
Cena rynkowa: 34,90 zł
Cena w aros.pl: 22,90 zł

Moja opinia: 9/10

16 komentarzy:

  1. Czytałam i przyznam, że nawet mam już gotowy (od jakiś 2 miesięcy) wpis na temat tych wszystkich książek, które traktują o sprzątaniu. Do mnie to kompletnie nie przemawia, niestety. Może to wynika z mojego sceptycznego podejścia do poradników, a może po prostu tego nie potrzebuję?

    Oczywiście nie neguję tego, że ta książka może zmienić czyjeś życie, wprowadzając ład i porządek wokół siebie - każdy szuka w treści czegoś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki tej książce może coś uporządkuję? Nie tylko w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są na to duże szanse. :)

      Usuń
  3. Lubie takie poradniki choć rzadko sie do nich stosuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, czyta się miło, ale wprowadzenie tych zasad w zycie wymaga sporo wysiłku.

      Usuń
  4. Nie no, to jest coś dla mnie! Dlaczego ja nie słyszałam o tej książce? Helloł! Twój opis tylko pobudził jeszcze bardziej moje podniecenie i ciekawość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem dlaczego... ;) Nadrabiaj kochana, nadrabiaj. :*

      Usuń
  5. Zazwyczaj nudzą mnie tego typu książki, ciekawe czy ta przypadłaby mi do gustu :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od deski do deski byś jej raczej nie przeczytała ale jest naprawdę fajna. :)

      Usuń
  6. Tak jak nie lubię poradników, tak ta książka jest super :) Też się wyłamałam przy skarpetkach :D ale składanie ciuchów w kostkę sprawdza się rewelacyjnie (tu się wspomogłam KonMarie na youtubie). Trzeba tylko wyczuć daną rzecz. Żałuję tylko, że nie mam odpowiednio jeszcze przystosowanych mebli do tego (za dużo półek, za mało szuflad). Ograniczenie sbędnych przedmiotów tą metodą faktycznie sprawia radochę :) Mniejszą w trakcie - zdecydowanie większą - po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć te filmiki, o których wspominasz, bo ciężko mi to sobie wyobrazić. :)

      Usuń
  7. Jestem właśnie na etapie wstępnych przygotowań do przeprowadzki - wyrzucaniu wszystkich przydasiów, nazasiów i kiedyś-to-naprawię. Moją motywacją jest ograniczenie ilości rzeczy do spakowania i to, że w domu będę musiała zapłacić za każdy worek śmieci. W bloku mam stałą opłatę za śmieci, więc mogę wyrzucać ile wlezie, również rzeczy, których być może będę chciała się pozbyć za jakiś czas.
    Książkę czytałam po łebkach, ale zagłębię się w nią jeszcze raz jak tylko spadnie mi chęć wyrzucania ;) Co ciekawe, takie porządkowanie szafy uświadamia mi błędy jakie popełniam podczas kupowania ubrań. Mam nadzieję, że czegoś się przy tym nauczę i nietrafionych zakupów będzie w przyszłości mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! U nas po prostu płacimy za smieci "od głowy". Nie ważne czy ktoś mieszka w domku jednorodzinnym czy w bloku.

      Usuń
  8. Jak tylko będę miała okazję to kupię książkę. :)
    Właśnie przeczytałam art.w szwedzkiej prasie o Marie a teraz Twoją recenzję.
    Ze sprzątaniem niby nie mam problemu ale warto przeczytać z pewnością taki poradnik. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób o nim słyszało. Moim zdaniem naprawdę warto się nad nim pochylić. :)

      Usuń