O tym, że uwielbiam wszelkiego rodzaju gry planszowe, karcianki itd. Wiecie już zapewne bardzo dobrze. Niestety niejednokrotnie mam problem z towarzystwem do gry, ale liczę, że w przyszłości wciągnę skutecznie dzieci do mojego sposobu na spędzanie wolnego czasu. Na razie nie pozostaje mi nic innego jak ubłaganie męża, żeby choć od czasu do czasu rozegrał ze mną choć mini partyjkę. Gra na emocjach może się okazać dla niego kusząca, bo w końcu śmiech i cięty dowcip to jedne w walorów mojego męża, więc może się okazać, że do tej gry wyjątkowo może ona będzie namawiał mnie a nie ja jego. Trzymajcie kciuki, żeby tak było!

Pierwsze wrażenie

Prosta szata graficzna opakowania urzeka prostotą. Wiecie, jak to jest, nie zawsze krzyczące barwne ilustracje z mnóstwem szczegółów cieszą nasz wzrok. Ja lubię czasem odpocząć od tego bombardowania z każdej strony pstrokatymi obrazami. Także, za opakowanie duży plus, tym bardziej, że jest ono wykonane z wyjątkowo twardej i solidnej (jak na grę karcianą) tektury. Poza tym pudełko mieści w sobie tylko to co trzeba i nie magazynuje bez potrzeby powietrza.

Zawartość opakowania Gry na emocjach

Zajrzyjmy więc do środka… Tam znajdziemy, uwaga:

  • aż 110 kart symboli, które będą istotnym elementem gry (nie dawajcie ich dzieciom, szczególnie małym, bo bez problemu je Wam pogną, podrą lub zjedzą),
  • 4 karty bez symboli, czyli ukłon w stronę tych, którzy mają wielką i niekończącą się ochotę rysować wszędzie i wszystko – z pewnością sprawi im sporą frajdę możliwość stworzenia własnych kart symboli,
  • 5 kart z przykładowymi pytaniami, gdyby w towarzystwie znalazły się osoby wzmagające rozkręcenia na starcie,
  • instrukcję, kartę megamocy oraz naklejkę umożliwiającą podpisanie i spersonalizowanie pudełka z grą.

Jak grać w Grę na emocjach

Wbrew pozorom nie jest to skomplikowane, a średni czas rozgrywki to 15-20 minut, tak sprawdziłam, więc możecie wierzyć mi na słowo. Tasujemy karty i rozdajemy każdemu z graczy po 5 kart. Grę rozpoczyna najstarszy gracz i on, jako pierwszy, zadaje pozostałym osobom pytanie rozpoczynające się od słów: Jak się czuję, gdy…

Przykładowe pytania:
Jak się czuję, gdy zimą odśnieżę samochód i okaże się, że nie należy do mnie, a mój stoi obok?
Jak się czuję, gdy przegapię lot powrotny z wakacji?
Jak się czuję, gdy ktoś odrywa mnie od bardzo ciekawej książki?

Po zadaniu pytania pozostali gracze wybierają jedną spośród pięciu kart, które mają w dłoni – taką, która ich zdaniem najlepiej pasuje do odpowiedzi na to pytanie. Ważne! Karty wykładamy na stół zakryte, tak aby inni gracze nie wiedzieli jaki symbol wybraliśmy. Gracz, który zadał pytanie nie wykłada swojej karty odpowiedzi.
Teraz najlepsze! Gracz, który zadawał pytanie miesza karty, wyłożone przez innych graczy, bez ich odkrywania. Następnie odkrywa je i na głos interpretuje ich znaczenie w kontekście zadanego przez siebie pytania. Po czym wybiera kartę, której dopasowanie najbardziej przypadło mu do gustu i osoba, która wyłożyła tę kartę na stół otrzymuje punkt. Po każdym pytaniu gracze dobierają karty tak aby cały czas mieć ich pięć.
Gra kończy się, gdy któryś z graczy zdobędzie 3 punkty.

Moja opinia

Jak dla mnie bomba! Genialna, prosta i emocjonująca karcianka towarzyska, która sprawdzi się nie tylko do rozwijania relacji między partnerami, ale również ożywi życie towarzyskie niejednego statystycznego Kowalskiego. Plus za opakowanie, plus za prostą grafikę i nietypową acz atrakcyjną formę rozrywki. Dedykowana powyżej 10 roku życia, moim zdaniem dla trochę starszych graczy, powiedziałabym, że 16+. Pierwsza z gier wydanych przez wydawnictwo Nasza Księgarnia jaka wpadła w moje ręce i mam nadzieję, że nie ostatnia. Wielokrotnie nagradzana, otrzymała między innymi tytuł Najlepszej gry roku 2014 oraz tytuł Bestseller roku 2013 i 2014. Brawo!

Wydawca: Nasza Księgarnia
Sugerowany wiek: 10+
Cena rynkowa: 39,90 zł
Cena w aros.pl: 25,94 zł
Moja ocena: 10/10

  • Świetne! Niespotkałam się jeszcze z taką grą 😀

  • Przyda się na present na Walentynki 😉

  • Wygląda bardzo zachęcająco 🙂 Też uwielbiam wszelkie gry, niestety nie mam męża, którego mogłabym czasami przymusić. Ale wszystko przede mną 🙂

  • Matka Wielowymiarowa

    Super gra i fajnie, że mozna w nia grać już z dzieciakami od 10 roku życia. Jak się zdecyduję na ten zakup to bede mogla grac ze swoim chrzesniakiem 🙂

  • Uwielbiam karcianki – tej nie znam, ale brzmi bardzo obiecująco. Już widzę tę grę na pijackiej imprezie 🙂

  • Gra w sam raz dla mnie 😀 Lubię takie szybkie gierki na skojarzenia 🙂

  • A ja za to nie muszę namawiać męża na grę czy to karcianą czy to planszową, a ta wydaje się być dla nas idealna 🙂

  • Bardzo fajna gra, mam wrażenie, że przydałaby mi się w mojej pracy coachingowej. Bardzo Ci dziękuję, że zechciałaś się podzielić wrażeniami! Mam już na nią pomysł:)

  • A mój junior nie przepada za karcianymi :/

  • Bożena Jędral

    Coś mi się wydaje, że to idealna pomoc w dotarciu do dziecka w każdym wieku. Często dzieci nie potrafią mówić o emocjach. Dla mnie bomba.