Mirabelka to drzewo, które spotykamy coraz rzadziej. Kojarzy nam się z dawnymi czasami, słodkimi małymi żółtymi lub pomarańczowymi owocami i pysznym kompotem, który robiły z nich nasze mamy i babcie. Jak wyglądałby świat widziany oczami Mirabelki? Świat dawnych warszawskich Nalewek.

Mirabelka

Na samym początku zauroczyła mnie okładka tej książki, choć patrząc na nią nigdy nie odgadłabym jaką historię w sobie skrywa. Złocista mirabelka, mała uśmiechnięta dziewczynka i wielobarwne koraliki. Zdawać by się mogło, że czeka nas piękna historia życia małej pełnej radości dziewczynki. Poniekąd tak też jest, poniekąd.

Mirabelka – drzewo, które rosło na warszawskich Nalewkach

Ciekawa jestem ilu z Was mówi coś nazwa Nalewki. To warszawska dzielnica, po której dzisiaj zostały już tylko wspomnienia. Dzielnica pełna życia, pełna ludzi, pełna codziennego gwaru wywołującego uśmiech na twarzy – a w jej sercu rosła Mirabelka.
Zrobiło się trochę melancholijnie, ale to w sumie dobrze. Mirabelka nie jest książką oczywistą. Trudno ją zamknąć w określone ramy wiekowe. Trudno też opowiadać o niej wprost.
Nie znajdziecie tutaj tradycyjnego narratora, jego rolę pełni Mirabelka – młode drzewo, które na początku historii nie rodzi jeszcze owoców. Z czasem dorasta, rodzi owoce, żegna matkę, traci słodycz by na nowo ją odzyskać i odrodzić się daleko poza granicami Polski.

Mirabelka – historia Warszawy opowiadana przez drzewo

Historia warszawskich Nalewek, profil społeczności, a także obraz wojny i getta odbija się mocnym echem w całej treści Mirabelki. Książka ta jest swojego rodzaju opowieścią zdarzeń z tamtych lat napisaną w takiej formie, która jest przystępna zarówno dla dzieci, nastolatków jak i dorosłych. Warto po nią sięgnąć chociażby po to, aby rozbudzać w dzieciach poczucie patriotyzmu, uczyć je historii ale też wrażliwości na to co działo się i dzieje wokół nas.

Mirabelka Cezarego Harasimowicza to historia niezwykła, wzruszająca, poruszająca i wywołująca refleksję nad tym co było, jest i co wydarzy się w przyszłości. Nawet jeśli nie mieszkacie w Warszawie, jej historia jest Wam odległa to i tak naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Przeczytajcie a z pewnością nie pożałujecie.